Stawki ofertowe zł/m² w Sudetach — przegląd miast pasmo po paśmie, wrzesień 2026
Karpacz 12 000, Jelenia Góra 6900, Wałbrzych 5100, Głuszyca 3700 — orientacyjne stawki ofertowe zł/m² mieszkań, które stosujemy w kalkulatorze wyceny online, miasto po mieście od Izerów po Opawskie. Skąd trzykrotne różnice na 60 km, jak czytać ofertę wobec transakcji i co z tego wynika dla kupującego i sprzedającego.

Szybkie odpowiedzi
- Czy te stawki to średnie ceny sprzedaży w danym mieście?
- Nie. To orientacyjne stawki ofertowe — poziom, na jakim wystawiane są „przeciętne” mieszkania w dobrym stanie, przyjęty w naszym kalkulatorze na wrzesień 2026. Ceny transakcyjne są zwykle niższe, w kurortach czasem wyraźnie. Twardszym punktem odniesienia są mediany GUS dla powiatów, które opisaliśmy osobno.
- Dlaczego Szczawno-Zdrój kosztuje prawie tyle co Jelenia Góra, skoro leży przy Wałbrzychu?
- Bo status uzdrowiska, park zdrojowy i willowy charakter budują premię niezależną od sąsiedztwa. Szczawno ma mały zasób i popyt „prestiżowy”, Wałbrzych — ogromny zasób i popyt lokalny. To ten sam mechanizm, który stawia Polanicę powyżej Kłodzka i Świeradów powyżej Mirska.
- Skąd stawka dla miejscowości, której nie ma na liście?
- Kalkulator przyjmuje umowną stawkę „innej miejscowości w regionie” na poziomie około 5200 zł/m², co dla części wsi i miasteczek będzie za dużo, a dla niektórych za mało. Przy miejscowościach spoza listy wynik traktuj wyłącznie jako początek rozmowy i skorzystaj z rzetelnej wyceny u agenta.
Między Karpaczem a Głuszycą jest 60 kilometrów drogi i ponad trzykrotna różnica w cenie metra mieszkania. Kto przyjeżdża w Sudety z Wrocławia albo Poznania, widzi „góry" jako jeden rynek — a to jest kilkanaście rynków sklejonych wspólnym krajobrazem, z własnymi kotwicami popytu: strefą ekonomiczną, sanatorium, wyciągiem, dworcem z pociągiem do Wrocławia albo ich brakiem. Cena metra jest w tych miastach wypadkową dokładnie tych rzeczy, nie widoku z okna.
Ten wpis zbiera w jednym miejscu orientacyjne stawki ofertowe zł/m² dla mieszkań, których używamy w naszym kalkulatorze orientacyjnej wyceny online — stan na wrzesień 2026. Ważne zastrzeżenie od pierwszego akapitu: to są stawki OFERTOWE, czyli punkt wyjścia dla „przeciętnego" mieszkania w dobrym stanie w danej miejscowości, skalibrowany na tym, za ile ludzie WYSTAWIAJĄ, a nie za ile sprzedają. Nie jest to statystyka transakcyjna, nie jest to średnia z aktów notarialnych i nie zastąpi operatu. Mediany transakcyjne GUS, które są twardszym punktem odniesienia, omówiliśmy osobno w przeglądzie median GUS 2024 dla powiatów sudeckich — tutaj zestawimy oba światy jakościowo, bez przepisywania liczb.
Czytaj to jak mapę poziomic, nie jak cennik. Poziomice pokazują, gdzie jest wysoko, gdzie nisko i jak stromo między jednym a drugim — a dokładną wysokość konkretnego domu mierzy się osobno.
W skrócie
✓ Rób tak
- Rozpiętość stawek ofertowych w regionie: od około 3600–3900 zł/m² (Międzylesie, Głuszyca, Nowa Ruda, Boguszów-Gorce) do 11 500–12 000 zł/m² (Szklarska Poręba, Karpacz) — orientacyjnie, stan wrzesień 2026
- Miasta „pracy" (Jelenia Góra 6900, Świdnica 6600, Wałbrzych 5100) trzymają cenę popytem mieszkaniowym, a nie turystyką — to najbardziej przewidywalne rynki
- Uzdrowiska Kotliny Kłodzkiej (Polanica 7500, Kudowa 7200, Duszniki 6800) idą własną drogą: stawki jak w Jeleniej, ale kupujący zupełnie inny
- Najtańsze miejscowości leżą o 15–25 minut od najdroższych — dojazd jest największą dźwignią oszczędności w regionie
✗ Uważaj
- Stawka ofertowa to nie cena sprzedaży: w regionie typowa różnica między „wystawiam" a „sprzedaję" bywa kilku- do kilkunastoprocentowa, a w drogich kurortach większa
- Jedna liczba na miejscowość nie widzi różnicy między poniemiecką kamienicą z piecem a blokiem po termomodernizacji — tę różnicę dokładają dopiero mnożniki stanu, roku i ogrzewania
- Część stawek dla Kotliny Kłodzkiej i pogórzy to wartości startowe, kalibrowane dopiero rynkiem — traktuj je z większym marginesem niż Karkonosze i Wałbrzych
- Wnioskowanie „skoro Karpacz kosztuje 12 000, to sąsiedni Podgórzyn zaraz dogoni" — nie dogoni, bo nie ma wyciągu ani deptaka
Karkonosze i kurorty: górna półka
Najwyższe stawki ofertowe regionu to dwa miasta pod Śnieżką i Szrenicą: Karpacz — około 12 000 zł/m² i Szklarska Poręba — około 11 500 zł/m². To poziomy, które w pozostałych Sudetach nie występują i nie mają żadnego związku z lokalnymi pensjami. Kupujący w Karpaczu to prawie wyłącznie kapitał z zewnątrz: apartament na własny wypoczynek, pod najem krótkoterminowy, albo jedno i drugie. Cena metra jest więc pochodną tego, ile turysta zapłaci za dobę i ile inwestor uwierzy, że będzie tych dób w roku — a nie tego, ile zarabia nauczyciel w Karpaczu. Jak taki rachunek wygląda naprawdę, rozpisaliśmy w rachunku inwestora dla apartamentu w Karpaczu — w skrócie: przy tych stawkach zakupu arkusz domyka się rzadziej, niż obiecują foldery.
Trzeci kurort z tej półki leży już poza Karkonoszami, ale w tym samym modelu: Świeradów-Zdrój — około 8500 zł/m². Uzdrowisko plus gondola plus zaplecze Izerów daje premię wyraźnie niższą niż w Karpaczu, ale ciągle daleko od reszty regionu. Dla kogoś, kto chce „kurort, ale bez karpackiej ceny", Świeradów jest pierwszym adresem na mapie — więcej w przewodniku po Świeradowie dla kupujących.
Warto zauważyć, że kurorty to jednocześnie rynki o największym rozrzucie WEWNĄTRZ jednej stawki. Ta sama liczba 12 000 obejmuje nowy apartament z basenem w budynku i pokój w przebudowanym pensjonacie z lat sześćdziesiątych; w praktyce oferty rozjeżdżają się od kilku tysięcy do dwudziestu kilku za metr. Dlatego kalkulator dokłada tu mocne mnożniki stanu i roku budowy, a my i tak radzimy traktować wynik jako pierwsze przybliżenie, nie jako cenę.
Kotlina Jeleniogórska: stolica regionu i jej satelity
Jelenia Góra — około 6900 zł/m² — to rynek odniesienia dla całych zachodnich Sudetów. Największy zasób, największa płynność, najbardziej „normalna" struktura popytu: ludzie kupują, żeby mieszkać. Stawka 6900 mieści w sobie Cieplice z premią uzdrowiskową, Zabobrze z blokami po termomodernizacji i śródmieście z kamienicami, które potrafią stać w ofercie miesiącami. O tym, gdzie w mieście ta średnia jest zawyżona, a gdzie zaniżona, piszemy w przewodniku po dzielnicach Jeleniej Góry.
Wokół miasta rozłożony jest pierścień miejscowości, w których stawki schodzą schodkami:
- Piechowice — około 6300 zł/m²: przemysłowe miasteczko między Jelenią a Szklarską, z pociągiem, z pracą na miejscu i z ceną, która „dziedziczy" trochę po obu sąsiadach.
- Podgórzyn — około 6200 zł/m²: bezpośrednie zaplecze Karpacza od strony Przesieki i Sosnówki, sporo nowej zabudowy, dużo kupujących z zewnątrz.
- Kowary — około 6000 zł/m²: dawne miasto przemysłowe pod Kowarskim Grzbietem; stawka trzymana w ryzach dużym zasobem kamienic i bloków — dla pracowników kurortów to naturalna baza mieszkaniowa.
- Mysłakowice — około 5800 zł/m²: Dolina Pałaców, dojazd do Jeleniej kilkanaście minut, zabudowa mieszana; wyraźnie taniej niż w mieście przy porównywalnej jakości życia.
Schemat jest czytelny: im bliżej wyciągu i deptaka, tym wyżej; im więcej „zwykłego" miasta i zasobu z lat sześćdziesiątych–osiemdziesiątych, tym niżej. Różnica między Karpaczem (12 000) a Kowarami (6000) to dziesięć minut jazdy i dwukrotna cena metra. Nie ma w regionie wyraźniejszego dowodu, że płaci się za funkcję miejsca, nie za góry.
Wałbrzych i okolice: najgłębszy rynek okazji
Wałbrzych — około 5100 zł/m² — jest drugim co do wielkości rynkiem regionu i bez porównania najgłębszym w segmencie tanich mieszkań. Stawka 5100 to średnia bardzo spłaszczona: Piaskowa Góra i Podzamcze po termomodernizacji bywają zauważalnie powyżej, stare dzielnice pogórnicze — poniżej. Skąd biorą się te różnice wewnątrz miasta i gdzie ryzykujesz szkodami górniczymi, opisuje przewodnik po zakupie mieszkania w Wałbrzychu.
Przy Wałbrzychu stoją dwa miasta o zaskakująco odmiennej pozycji cenowej:
- Szczawno-Zdrój — około 6800 zł/m²: uzdrowisko przyklejone do Wałbrzycha, stawka ofertowa niemal jak w Jeleniej Górze. Płaci się za park zdrojowy, secesyjne wille i status „nie-Wałbrzycha" pięć minut od Wałbrzycha — Szczawno dla kupujących tłumaczy, kiedy ta premia ma sens.
- Świebodzice — około 5200 zł/m²: miasto pracy między Wałbrzychem a Świdnicą, przy strefie ekonomicznej, z ceną praktycznie wałbrzyską i lepszym dojazdem do Wrocławia.
Dalej na południe i zachód stawki spadają do najniższych w regionie:
- Jedlina-Zdrój — około 4600 zł/m²: uzdrowisko, ale małe i kameralne; premia zdrojowa nad Głuszycą wyraźna, nad Wałbrzychem — ujemna.
- Walim — około 4500 zł/m²: Góry Sowie, sztolnie, praca w Wałbrzychu lub Świdnicy; Głuszyca i Walim to jedne z tańszych adresów regionu.
- Boguszów-Gorce — około 3900 zł/m² i Mieroszów — około 3900 zł/m²: pogórnicze miasteczka z dużym zasobem starych kamienic i bloków, dojazd do Wałbrzycha kilkanaście minut, Boguszów opisaliśmy jako laboratorium taniego mieszkania.
- Głuszyca — około 3700 zł/m²: jedna z najniższych stawek w całym przeglądzie.
Kluczowe: te liczby nie oznaczają „byle jakich" miejscowości. Oznaczają rynki, na których popyt jest prawie wyłącznie lokalny, a zasób mieszkań duży i stary. Kto szuka najniższego biletu wejścia w województwie, znajdzie go tutaj — ranking najtańszych miast Dolnego Śląska rozwija ten wątek z rentownościami najmu.
Kamienna Góra i Lubawka: pas między Karkonoszami a Wałbrzychem
Osobno wypada wymienić pas S3: Kamienna Góra — około 4800 zł/m² i Lubawka — około 4100 zł/m². To rynki „środka": nie kurort, nie duże miasto, za to praca w strefie, ekspresówka i pociąg. Kamienna ma cenę wyraźnie poniżej Wałbrzycha przy nowszym w odbiorze śródmieściu; Lubawka jest tańsza i mniejsza, ale za to z Karkonoszami „za miedzą" i granicą czeską pod nosem. Jak S3 i kolej przesuwają ceny w tym pasie, śledzimy w mapie cen wzdłuż S3 i kolei.
Kotlina Kłodzka i uzdrowiska: własna logika cenowa
Kotlina Kłodzka to trzeci, najbardziej zróżnicowany świat cenowy Sudetów. Uwaga metodyczna: stawki dla tej części regionu są w naszym kalkulatorze wartościami startowymi wyprowadzonymi z median transakcyjnych GUS z typowym narzutem ofertowym, z premią dla uzdrowisk i miejscowości narciarskich — i to one są w pierwszej kolejności kalibrowane na bieżących ofertach. Margines błędu jest tu większy niż w Karkonoszach i Wałbrzychu.
Kłodzko — około 5600 zł/m² — jest stolicą kotliny i rynkiem odniesienia: między Wałbrzychem (5100) a Jelenią (6900), z dużym zasobem kamienic w starym mieście i blokami na obrzeżach. Przeprowadzka do Kłodzka daje wgląd w to, co za tę cenę dostajesz.
Uzdrowiska trzymają się wyraźnie powyżej Kłodzka:
- Polanica-Zdrój — około 7500 zł/m²: najdroższe uzdrowisko kotliny, z nową zabudową apartamentową i popytem z Wrocławia; stawka wyższa niż w Jeleniej Górze.
- Kudowa-Zdrój — około 7200 zł/m²: granica czeska, Góry Stołowe, ruch sanatoryjny przez cały rok.
- Duszniki-Zdrój — około 6800 zł/m²: uzdrowisko plus Zieleniec, czyli premia sanatoryjna i narciarska w jednej miejscowości — Duszniki i Zieleniec pokazują, jak bardzo kilometry do wyciągu zmieniają cenę.
- Lądek-Zdrój — około 6300 zł/m²: najstarsze uzdrowisko, Masyw Śnieżnika i klimat, który ściąga uciekinierów z miast; taniej niż Polanica, bo dalej i bez S8/A4 w zasięgu ręki — o tym w przewodniku po Lądku i Masywie Śnieżnika.
Poniżej Kłodzka rozciąga się długi ogon tańszych miejscowości:
- Stronie Śląskie — około 5200 zł/m²: zaplecze Czarnej Góry i Śnieżnika, cena podbita przez narciarstwo.
- Radków — około 4800 zł/m²: Góry Stołowe, mały rynek, popyt turystyczny bez uzdrowiska.
- Szczytna — około 4500 zł/m²: między Polanicą a Dusznikami, „uzdrowiskowe ceny bez uzdrowiska" nie wystąpiły — i to jest ważna lekcja o tym, że sąsiedztwo nie przenosi premii.
- Bystrzyca Kłodzka — około 4300 zł/m²: miasto powiatowe drugiego rzędu, z Międzygórzem w tle; więcej w Bystrzycy i Międzygórzu.
- Bardo — około 4000 zł/m², Nowa Ruda — około 3800 zł/m², Złoty Stok — około 3800 zł/m², Międzylesie — około 3600 zł/m²: dolna półka kotliny; Nowa Ruda z pogórniczym zasobem i Górami Sowimi, Międzylesie z najniższą stawką całego przeglądu.
Przedgórze i Pogórze: Świdnica, Dzierżoniów, Ząbkowice i zachód
Na północ od gór ceny nie zależą od turystyki, tylko od odległości do Wrocławia i od przemysłu. Świdnica — około 6600 zł/m² — to najdroższe miasto tej grupy, praktycznie na poziomie Jeleniej: duże, z zabytkowym rynkiem, strefą ekonomiczną i realnym dojazdem do Wrocławia; przeprowadzka do Świdnicy opisuje, dlaczego wielu kupujących wybiera ją zamiast gór. Dalej na południe pas dzierżoniowski: Dzierżoniów — około 5200 zł/m², Bielawa — około 5000 zł/m², Pieszyce — około 4700 zł/m² — trzy miasta pod Górami Sowimi, z przemysłem i cenami wałbrzyskimi. Jeszcze niżej ziemia ząbkowicka: Ząbkowice Śląskie — około 4200 zł/m², o której więcej w Ząbkowicach i Ziębicach.
Na zachodzie Pogórze Izerskie i Kaczawskie to rynki małe i tanie, w których turystyka nie zbudowała premii: Gryfów Śląski — około 4300 zł/m², Bolków — około 4300 zł/m², Mirsk — około 4200 zł/m², Lwówek Śląski — około 4200 zł/m², Wojcieszów — około 3800 zł/m² i Świerzawa — około 3800 zł/m². Kto szuka domu z widokiem na Ostrzycę za ułamek karkonoskiej ceny, trafia właśnie tu — Góry Kaczawskie i Gryfów, Lwówek i Pogórze Izerskie rozwijają temat.
Na wschodnim krańcu, już w Opawskich, przegląd domyka Głuchołazy — około 5600 zł/m² (uzdrowiskowa przeszłość, granica czeska, popyt z Opola) i Prudnik — około 4200 zł/m². Dla miejscowości spoza listy kalkulator przyjmuje umowną stawkę „innej miejscowości w regionie" na poziomie około 5200 zł/m² — i to jest moment, w którym warto zamiast automatu zapytać człowieka.
Skąd biorą się różnice: cztery kotwice ceny
Gdy ułoży się wszystkie stawki od Międzylesia (3600) do Karpacza (12 000), widać, że rozstrzygają cztery rzeczy, zawsze w tej samej kolejności ważności.
Turystyka z infrastrukturą. Nie „ładne góry", tylko wyciąg, deptak, sanatorium, gondola — coś, co generuje doby hotelowe przez cały rok. Karpacz, Szklarska, Świeradów, Polanica, Kudowa, Duszniki: każda premia powyżej 7000 zł/m² w regionie ma to źródło. Szczytna, Podgórzyn czy Radków pokazują, że sąsiedztwo kurortu daje najwyżej kilkanaście procent, nie podwojenie.
Praca na miejscu. Jelenia Góra, Świdnica, Wałbrzych, Świebodzice, Kamienna Góra, pas dzierżoniowski: tu popyt jest mieszkaniowy, stały, przewidywalny — i mniej wrażliwy na mody. To rynki, gdzie stawka ofertowa najmniej odjeżdża od transakcyjnej, bo sprzedający i kupujący są z tego samego miasta i wiedzą, ile co kosztuje.
Dojazd. Świdnica jest droższa od Wałbrzycha w dużej mierze dlatego, że jest bliżej Wrocławia; Świebodzice wyżej niż Boguszów, bo leżą na trasie, a nie za górą. Pociąg i S3 to najtańszy „remont", jaki może spotkać miejscowość — i jednocześnie największy hamulec cen tam, gdzie ich nie ma (Międzylesie, Głuszyca, Mieroszów). Dojazd do pracy a wybór miejscowości liczy to na przykładach.
Zasób. Miasta z ogromną liczbą starych kamienic i bloków z lat siedemdziesiątych mają niską stawkę, bo podaż jest duża, a standard wymaga pracy — Wałbrzych, Nowa Ruda, Boguszów, Kowary. Miejscowości z dużym udziałem nowej zabudowy (Polanica, Podgórzyn, Karpacz) mają stawkę wyższą również dlatego, że „przeciętne" mieszkanie jest tam po prostu nowsze. Mnożniki kalkulatora — stan, rok budowy, ogrzewanie, piętro, wilgoć, remont kapitalny budynku — próbują tę różnicę odsiać, ale bazowa stawka zawsze niesie w sobie profil zasobu miasta.
Cena ofertowa a transakcyjna: jak to czytać
Stawka ofertowa to cena z nagłówka ogłoszenia; transakcyjna — ta z aktu notarialnego. Między nimi jest zawsze przestrzeń, i to ona jest istotą tego wpisu. W regionie widzimy trzy wzorce.
W miastach pracy (Jelenia, Świdnica, Wałbrzych) różnica jest umiarkowana: oferty wystawiane są z zapasem na negocjację rzędu kilku procent i mniej więcej tyle znika przy stole. Dobrze wycenione mieszkanie schodzi tu w tygodniach, a przeszacowane — po jednej lub dwóch obniżkach.
W kurortach i uzdrowiskach nożyce są szersze. Sprzedający patrzą na najdroższe oferty w okolicy, nie na ostatnie transakcje; kupujących z zewnątrz jest mniej i wybierają wolniej; nietrafione ceny wiszą po pół roku. Stawka ofertowa 12 000 w Karpaczu to poziom, od którego zaczyna się rozmowa, a nie na którym się kończy.
W małych miejscowościach taniego ogona (Głuszyca, Mieroszów, Międzylesie) różnica bywa paradoksalnie mała w procentach i duża w czasie: ofert jest niewiele, więc każda w miarę sensownie wyceniona znajduje kupca, ale trwa to długo, a rynek nie ma płynności, żeby „wchłonąć" zawyżoną cenę obniżkami.
Dlatego kiedy kalkulator pokaże ci widełki ±12% wokół stawki, potraktuj je jako obszar, w którym MOŻE mieścić się cena ofertowa dobrze przygotowanego mieszkania — i dodaj własny margines na negocjację. Mediany GUS z powiatów są w większości przypadków niższe od naszych stawek ofertowych, co jest zgodne z logiką: mediana obejmuje wszystkie standardy i lokalizacje w powiecie, łącznie z transakcjami rodzinnymi i mieszkaniami do generalnego remontu, a stawka ofertowa opisuje „przeciętne" mieszkanie w dobrym stanie. Gdzie różnica jest szczególnie duża, warto sprawdzić, czy to premia rynku, czy zawyżone oczekiwania sprzedających. O tym, jak z ogłoszeń i transakcji wyłuskać prawdziwy poziom cen, mówi samodzielna wycena mieszkania krok po kroku; szerszy kontekst cen metra w regionie daje ile kosztuje metr kwadratowy mieszkania.
Co to znaczy dla kupującego
Po pierwsze: wybór pasma jest ważniejszy niż wybór mieszkania. Jeśli budżet to 300 tysięcy, w Karpaczu kupisz 25 metrów, w Kowarach 50, w Boguszowie 75 — a do wyciągu z każdego z tych miejsc jedzie się pół godziny lub mniej. Największa oszczędność w regionie nie leży w negocjacji, tylko w przesunięciu się o jedną miejscowość.
Po drugie: stawki miast pracy są tańsze w utrzymaniu wartości. Mieszkanie w Jeleniej czy Świdnicy jest łatwiej odsprzedać i wynająć niż apartament w kurorcie o tej samej cenie; czy mieszkania w Sudetach stanieją rozbiera ten wątek segment po segmencie. Jeśli kupujesz z kredytem i myślisz o wyjściu za pięć–siedem lat, płynność jest warta więcej niż widok.
Po trzecie: w taniej części regionu cena jest niska z powodów, które musisz sprawdzić osobno — zasób pogórniczy, ogrzewanie węglowe pod uchwałą antysmogową, kamienice bez remontu kapitalnego, wilgoć. Nasza stawka bazowa nie widzi tego, dopóki nie powiesz kalkulatorowi prawdy o stanie; na co uważać przy zakupie mieszkania to obowiązkowa lista przed ofertą.
Co to znaczy dla sprzedającego
Sprzedający najczęściej mylą dwie rzeczy: stawkę najdroższej oferty w mieście z wartością swojego mieszkania. Jeśli w Polanicy nowy apartament jest wystawiony po 9000, nie znaczy to, że kamienica z 1912 roku z piecem kaflowym zasługuje na 7500 — wchodzą mnożniki roku, ogrzewania i stanu, i uczciwa cena ląduje bliżej 5000–5500. Kalkulator pokaże ci to w kilka minut; rynek pokaże w kilka miesięcy braku telefonów.
Druga zasada: zapas na negocjację ma być proporcjonalny do pasma. W Jeleniej wystarczy kilka procent; w kurorcie kupujący oczekuje więcej przestrzeni i czasu, ale jeśli przesadzisz, oferta „zestarzeje się" na portalach i zacznie odstraszać samym stażem. W małych miejscowościach lepiej wystawić w rynku i czekać na jednego właściwego kupca, niż wystawić drogo i obniżać co miesiąc — sygnały zmiany cen nieruchomości podpowiadają, kiedy rynek pod tobą drgnął i trzeba zareagować.
Trzecia: stawka ofertowa jest zaproszeniem, a przygotowanie mieszkania — argumentem. Tam, gdzie zasób jest duży i stary, tanie porządki i home staging przesuwają mieszkanie z „do odświeżenia" do „dobry" w oczach kupującego, co w kalkulatorze i w rzeczywistości jest różnicą kilku procent ceny.
Zastrzeżenia, które trzeba przeczytać
To są stawki ofertowe używane w kalkulatorze orientacyjnej wyceny online, stan wrzesień 2026, aktualizowane w miarę kalibracji ofertami; nie są statystyką transakcyjną, nie zostały wyprowadzone z aktów notarialnych i nie są operatem szacunkowym. Część wartości dla Kotliny Kłodzkiej, przedgórza i pogórzy to liczby startowe z większym marginesem. Jedna stawka na miejscowość z definicji upraszcza — w każdym mieście istnieją ulice i budynki, które są od niej dwa razy droższe i dwa razy tańsze. Jeśli potrzebujesz liczby do kredytu, podziału majątku, spadku albo sporu, potrzebujesz rzeczoznawcy i operatu, nie tabeli kalibracyjnej. A jeśli potrzebujesz liczby, żeby zdecydować, czy w ogóle zaczynać rozmowę o sprzedaży lub zakupie — do tego właśnie ten przegląd i kalkulator są.
Szukasz nieruchomości w Sudetach?
Każda oferta na Sudetowie ma mapę 3D terenu i Raport Sudecki — słońce zimą, powietrze, koszty ogrzewania policzone z góry.
Najczęstsze pytania
Czy te stawki to średnie ceny sprzedaży w danym mieście?
Nie. To orientacyjne stawki ofertowe — poziom, na jakim wystawiane są „przeciętne" mieszkania w dobrym stanie, przyjęty w naszym kalkulatorze na wrzesień 2026. Ceny transakcyjne są zwykle niższe, w kurortach czasem wyraźnie. Twardszym punktem odniesienia są mediany GUS dla powiatów, które opisaliśmy osobno.
Dlaczego Szczawno-Zdrój kosztuje prawie tyle co Jelenia Góra, skoro leży przy Wałbrzychu?
Bo status uzdrowiska, park zdrojowy i willowy charakter budują premię niezależną od sąsiedztwa. Szczawno ma mały zasób i popyt „prestiżowy", Wałbrzych — ogromny zasób i popyt lokalny. To ten sam mechanizm, który stawia Polanicę powyżej Kłodzka i Świeradów powyżej Mirska.
Skąd stawka dla miejscowości, której nie ma na liście?
Kalkulator przyjmuje umowną stawkę „innej miejscowości w regionie" na poziomie około 5200 zł/m², co dla części wsi i miasteczek będzie za dużo, a dla niektórych za mało. Przy miejscowościach spoza listy wynik traktuj wyłącznie jako początek rozmowy i skorzystaj z rzetelnej wyceny u agenta.
Czy stawka bazowa uwzględnia, że mieszkanie jest po remoncie albo z ogrzewaniem węglowym?
Nie sama stawka — robią to mnożniki. Stan „po remoncie" czy „wysoki standard" podnosi wynik, „do remontu" obniża; węgiel obniża i uruchamia ostrzeżenie o uchwale antysmogowej; budynek przedwojenny bez remontu kapitalnego dostaje dodatkową korektę. Dlatego uczciwe wypełnienie formularza jest ważniejsze niż sama stawka miasta.
Jak często stawki się zmieniają?
Przeglądamy je z założeniem kwartalnym i korygujemy, gdy oferty w danym mieście wyraźnie odjeżdżają od tabeli — najpierw w miejscowościach ze stawkami startowymi. Data „stan wrzesień 2026" w tym wpisie jest istotna: za rok liczby mogą wyglądać inaczej, zwłaszcza tam, gdzie dochodzi nowa droga albo nowa inwestycja.
Czy w tanich miejscowościach ceny „dogonią" resztę regionu?
Nie ma na to dowodów w samych stawkach. Tanie miejscowości są tanie z powodów strukturalnych: brak pracy na miejscu, słaby dojazd, stary zasób. Zmienia to dopiero nowa droga, nowy zakład albo nowa infrastruktura turystyczna — i to takie zdarzenia, a nie sąsiedztwo drogiego kurortu, warto obserwować.
Czy warto korzystać z kalkulatora, jeśli i tak planuję rzeczoznawcę?
Tak, w innej roli. Kalkulator to szybkie ustalenie rzędu wielkości i sprawdzenie, jak stan, rok i ogrzewanie przesuwają cenę — przydatne, zanim zdecydujesz, czy w ogóle sprzedawać lub kupować. Operat to dokument do banku, sądu i urzędu. Jedno nie zastępuje drugiego, ale jedno dobrze poprzedza drugie.

.jpeg&w=3840&q=75)



